preview fot. Shutterstock

Napęd 4x4 – sprawdzony partner nie tylko w teren. Jak działa i co daje nowoczesny napęd na cztery koła SKODY?

Napęd na cztery koła kojarzy się większości kierowców z jazdą po bezdrożach. To jednak nie wszystko, bo napęd 4x4 to także przyjemność prowadzenia i bezpieczeństwo w każdych warunkach. Jedną z najciekawszych ofert samochodów z 4x4 ma w Polsce SKODA.

Samochody z napędem 4x4 są gotowe na każde wyzwanie. Poradzą sobie na nieutwardzonych drogach, w żwirze czy błocie. Nie boją się też stromych podjazdów, zjazdów, dziur w nawierzchni czy głębokich kałuż. Co bardzo ważne w mieście i na trasie, 4x4 dają pewność prowadzenia

także w trudnych warunkach atmosferycznych. Dzięki sprawnemu napędowi 4x4 o wiele łatwiej jest zadbać o bezpieczeństwo nasze i pasażerów podczas ulewnego deszczu, śniegu czy na oblodzonym asfalcie, kiedy auto z napędem na jedną oś bardzo łatwo wpada w groźny poślizg.

Napęd w SKODACH stosowany ze sprzęgłem 4x4 jest elektronicznie sterowany i reaguje na każdą zmianę warunków w przeciągu kilku milisekund. Działa bardzo szybko, jest niezawodny i współpracuje z czujnikami ABS/ESP, co pozwala lepiej przenosić moment obrotowy.

Podczas codziennej jazdy SKODY z napędem 4x4 zachowują się jak auta przednionapędowe. Napęd 4x4 dołączany jest tylko wtedy, kiedy kierowca tego potrzebuje. Co ważne, dzieje się to błyskawicznie. Priorytetem dla układu jest wygoda i bezpieczeństwo.

W trakcie przyspieszania moc przenoszona jest na tył, aby polepszyć osiągi, za to kiedy jedziemy z większymi prędkościami, napęd przenoszony jest na przód dla większej kontroli nad samochodem.

Następujące modele Skody mogą zostać wyposażone w napęd 4x4

  • ŠKODA OCTAVIA

    Wyjątkowe połączenie praktyczności liftbacka i elegancji limuzyny. Gotowa na każdą sytuację. Posiada wiele funkcji bezpieczeństwa, dzięki którym poczujesz się pewnie w każdej sytuacji na drodze.

  • ŠKODA KAROQ

    5 trybów jazdy oferuje system wyboru profilu jazdy Driving Mode Select. KAROQ zachowuje pełną kontrolę i efektywność przenoszenia napędu we wszystkich warunkach, także poza drogami asfaltowymi

  • ŠKODA KODIAQ

    Tryb Off-road zapewnia gotowość do jazdy w terenie – reakcja pedału gazu jest mniej wrażliwa, a funkcja Auto Hold pomaga w pozornie niełatwych sytuacjach.

  • ŠKODA SUPERB

    Szybka i komfortowa limuzyna wyposażona w szereg systemów wspomagania zapewniających niezrównaną wygodę i bezpieczeństwo nawet w najbardziej niespodziewanych sytuacjach.

W tym miejscu warto też wspomnieć, że napęd 4x4 SKODY świetnie sprawdza się także w sportowych samochodach, o czym najlepiej świadczy najmocniejsza wersja dużego SUV-a producenta. KODIAQ RS ma pod maską potężnego, podwójnie doładowane diesla 2.0 TDI o mocy 240 KM i 500 Nm maksymalnego

momentu obrotowego. Do setki przyspiesza w ok. 7 sekund i bez problemu osiągnie 220 km/h. Napęd 4x4 w takim modelu to nie tylko pewność prowadzenia – pozwala także na odrobinę więcej kontrolowanego szaleństwa niż napęd na przód.

< >

Ostatnio SKODA bardzo mocno stawia na SUV-y. Samochody tego typu są lubiane za wszechstronność – dzięki większemu prześwitowi wiele z nich pozwala zjechać z utwardzonych i naprawdę radzi sobie na bezdrożach. Dotyczy to też KAROQA i KODIAQA, które dostępne są z napędem 4x4. Jeżeli zdecydujemy się na off-roadową wycieczkę, to docenimy przygotowany przez SKODĘ specjalny tryb off-road. Po wciśnięciu przycisku zmieni się zachowanie auta. Aby poprawić trakcję, ASR umożliwia większe poślizgi, a elektroniczna blokada

różnicowa reaguje szybciej. W razie potrzeby uruchamiane są funkcje Hill Hold Control oraz Hill Descent Cotrol – które wspomagają kierowcę podczas stromych zjazdów i podjazdów.

Ogromną zaletą napędu 4x4 jest jego wszechstronność. Przydaje się nie tylko poza asfaltem, ale poprawia także pewność i wygodę prowadzenia oraz znacząco podnosi bezpieczeństwo w trudnych warunkach.

Napęd 4x4
Działa szybko, niezawodnie i doskonale współpracuje z czujnikami ABS/ESP dla lepszego przenoszenia momentu obrotowego.
Podczas przyspieszania moc przenoszona jest na tył, by polepszyć osiągi, a podczas jazdy z większą prędkością, napęd przenoszony jest na przód dla większej kontroli nad autem
Napęd na wszystkie koła dołącza się tylko w razie potrzeby, w mgnieniu oka przygotowując Cię na zmieniające się warunki
Napęd 4x4
Napęd ze sprzęgłem 4x4 jest elektronicznie sterowany i reaguje na każdą zmianę warunków w przeciągu zaledwie kilku milisekund.
preview fot. Shutterstock

Podróżowanie razem
czy w pojedynkę? Czy da się jednoznacznie odpowiedzieć, co jest lepsze?

Chcesz poznać świat i zrozumieć siebie samego? Stać się bardziej kreatywnym i odważniejszym? „Podróżuj w pojedynkę!” – zdają się krzyczeć magazyny i książki poświęcone własnemu rozwojowi i pogłębianiu własnych możliwości. A kiedy w końcu decydujesz się na wakacje solo, wszyscy patrzą na ciebie jak na wariata. „Samotne wakacje? Na pewno nie ma przyjaciół i po prostu nie ma z kim wyjechać na wczasy”, myślą znajomi. Jak to w końcu jest? Czy można jednoznacznie stwierdzić, który model podróżowania jest dla nas lepszy?

Czym kierujemy się w naszym życiu? Co jest dla nas ważne w rzeczywistości, która nas otacza? Co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i spełnieni? To tylko kilka najważniejszych pytań, na które musimy sobie odpowiedzieć, zanim zdecydujemy się na samodzielny wyjazd. Nie oszukujmy się. Wakacje w pojedynkę nie są dla każdego. Ale mają wiele zalet, które doceni każdy.


Po pierwsze, ty decydujesz

Każda decyzja należy do ciebie. Nieważne, czy będzie dobra, czy zła. Będzie twoja. I to ty musisz zmierzyć się z jej konsekwencjami. Nie zrzucisz na nikogo winy ani nikomu za nią nie podziękujesz. Uczysz się

odpowiedzialności za swoje czyny, a przy tym. prawdziwie odpoczywasz. Nie musisz do nikogo się dostosowywać, z nikim niczego ustalać. Jesteś „sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem”. Chcesz poleniuchować na plaży? Możesz spędzić pod palmami choćby miesiąc! Wolisz zwiedzać miasta? Nic prostszego! Łapiesz autobus i jedziesz do następnej metropolii.


Po drugie, pokonujesz własne słabości

Nikt nie zrobi nic za ciebie. Nieważne, czy rzecz tyczy się zarezerwowania hotelu, czy porozumienia się z kierowcą w nieznanym języku. Musisz wszystko zrobić sam. Wychodzisz więc ze strefy komfortu, zmieniasz swoje nastawienie i działasz. Nawet najbardziej nieśmiałe osoby muszą otworzyć się na innych, prosić miejscowych o pomoc, radę czy wskazówkę. Dla niektórych, tych śmielszych i pewniejszych siebie, to oczywiście nic trudnego. W nowym towarzystwie czują się jak ryba w wodzie. Jednak każdy ma jakieś słabości, z którymi musi się zmierzyć. Problemem dla towarzyskich osób może okazać się samotność. W końcu podróżują solo. Nawet po najlepszej imprezie w końcu zostaną sami. Sami w hotelowym pokoju, sami podczas śniadania czy kolacji. Zmierzenie się z własnymi myślami i samotnością też może być formą pokonywania słabości.

Nie musisz do nikogo się dostosowywać, z nikim niczego ustalać. Jesteś "sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem"

Po trzecie, poznajesz nowych ludzi

Nawiązywanie znajomości to nieodłączny element podróżowania solo. Osoby, które zwiedzają świat w pojedynkę nie muszą się specjalnie starać, żeby kogoś poznać. Miejscowi zaczepiają ich, myśląc, że samotna osoba czuje się zagubiona i trzeba jej pomóc. Grupki znajomych czy pary na wakacjach też są bardziej otwarte na zawieranie znajomości z jedną osobą, a nie z całą grupą. Oni już mają towarzystwo, nie potrzebują więcej. Więc jeśli już kogoś wprowadzają do swojego grona, to zazwyczaj właśnie pojedyncze osoby. Jeśli więc chcesz kogoś poznać, ten sposób podróżowania może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Mimo tych niekwestionowanych zalet, większość z nas wybiera podróżowanie z kimś – z drugą połówką, z przyjaciółmi, z rodziną. Dlaczego najczęściej wybieramy taką formę wakacji?

Bo chcemy spędzić z kimś więcej czasu

Jesteśmy zabiegani, zmęczeni szarą monotonią dnia codziennego. Nie mamy czasu dla najbliższych. Poświęcamy im go coraz mniej. Wspólne rodzinne wakacje, spędzanie ze sobą każdej minuty, a jeszcze przed wyjazdem planowanie razem urlopu, wspólne pakowanie się i decydowanie o wszystkim razem to dla nas idealne rozwiązanie. Wczasy z kimś bliskim to coś, na co czekamy cały rok.

  • Fot. Adobe Stock

  • ŠKODA KODIAQ, fot. materiały partnera

  • Fot. Adobe Stock

  • Fot. Adobe Stock

Bo dzielimy z kimś obowiązki i finanse

Jedna osoba zamawia bilety, druga rezerwuje pokoje w hotelach, trzecia interesuje się wynajęciem auta, czwarta sprawdza lokalne zwyczaje. Podróżowanie często wiąże się z mnóstwem spraw do załatwienia. Szczególnie, kiedy jedziemy gdzieś sami, bez pomocy biura podróży. Zaplanowanie urlopu to też więc mnóstwo obowiązków. Wiadomo, lepiej rozdzielić je między kilka osób!
Na dodatek podróżowanie z kimś – czy to w większej grupie, czy w parze – jest zazwyczaj tańsze. Koszty rozkładają się na kilka osób. Mniej zapłacimy więc za pokój w hotelu, a często okazuje się, że już przy dwóch osobach bardziej opłaca się jechać gdzieś taksówką niż komunikacją miejską.

Bo zawsze możesz na kogoś liczyć

Nie ukrywajmy, podróżowanie z kimś jest mniej stresujące. Zawsze jest ktoś, kto pomoże ci w trudnej sytuacji. Kiedy przeziębisz się, złamiesz nogę czy zgubisz paszport, jest ktoś, kto wesprze cię, kupi lekarstwa w aptece, pomoże z załatwieniem formalności w urzędach.

Pomoc nie musi dotyczyć wyłącznie trudnych sytuacji. Druga osoba zrobi ci przepiękne zdjęcia, poda śniadanie do łóżka czy popilnuje twoich rzeczy, kiedy ty będziesz odsypiać trudy podróży.

Fot. Adobe Stock

Wszystko ma swoje plusy i minusy

Każdy rodzaj podróżowania ma swoje wady i zalety. Nie każdy sposób jest dla każdego, aczkolwiek są i tacy, którzy dzielą urlop na podróże solo i wakacje z rodziną. Jesteśmy różni i różnych form wypoczynku oczekujemy.
Jedno jest pewne - wszystkie podróże rozwijają i kształcą. Potwierdzenia możemy szukać wśród licznych badań na ten temat. Choćby w tych z 2009 roku, które przeprowadzili francuscy psychologowie biznesu z instytutu INSEAD razem z Amerykanami z Kellogg School of Management w Chicago. Naukowcy przeprowadzili wiele eksperymentów wśród studentów. Porównywali

umiejętności miękkie wśród osób, które nigdy nie wyjeżdżały za granicę i wśród tych, które mieszkały przynajmniej przez kilka miesięcy poza granicami własnego kraju. Podróżnicy okazali się znacznie kreatywniejsi od kolegów domatorów. Na dodatek szybciej podejmowali decyzje, dochodzili do rozwiązań przedstawionych problemów w mniej standardowy sposób. „Opuszczając własny kraj, przechodzimy pewną psychologiczną transformację, która pozwala dostrzec więcej możliwych rozwiązań, dlatego też w pewien sposób stymuluje kreatywność” – tłumaczył wyniki obserwacji współautor badania prof. Adam Galinsky. Nieważne więc, jaką formę podróżowania wybierzemy. Ważne, żeby podróżować!